wtorek, 18 października 2011

Przetwory z pigwy


Po pierwsze, pigwa jest super! Do tego roku była przeze mnie niedoceniana – takie dziwne coś, co niektórzy dodają do herbaty. Aż pani Luba zebrała pigwy z naszego ogrodu i powiedziała, żeby sobie coś z tego zrobić… Nie może się marnować pomyślałam. Okazało się, że w lubianym i cenionym podręczniku pani Disslowej znajduje się przepis na galaretkę i konfiturę z pigwy. A najlepszy małżonek na świecie chciałby zrobić pigwówkę. Więc uzbrojeni w przepisy tradycyjne i z Internetu zaczęliśmy obierać pigwę…

Orginalny przepis z podręcznika p. Disslowej

Jest to strasznie pracochłonne, a najlepsza część to „wykroić środki” :D kwas z owoców wypala wszystkie mikroranki na dłoniach, palce pokrywają się „skórą praczki”, nie pomaga przemywanie czystą wodą… i tak przez najbliższe 3 godziny. Obierki na galaretkę, owoce na konfiturę, a część do zasypania do herbaty.

Zgodnie z przepisem - konfitura i galaretka zmieniają kolor :)
Disslowa jak zwykle ma rację!

Konfitura, owoce na pigwówkę, galaretka, pigwa do herbaty
Warto było… Herbata z pigwą smakuje pysznie – tak cytrusowo, a mam tą radosną świadomość, że nie skroiłam właśnie zebranej nie wiadomo gdzie, oblanej pestycydami i środkami grzybobójczymi cytryny i nie wrzuciłam jej do mojej organicznej herbatki.
Galaretka z pigwy sama wykręca buzię, ale do przełożenia ciasta, na mazurek, do sosu do mięs - idealna, nada im świeży cytrusowy smak albo wzmocni smak innych owoców.

tGalaretka Trzyma się jak ścięta żelatyną
Konfitura z pigwy to poezja – coś jak dżem z jabłek, ale smak znacznie bardziej intensywny. Sama pigwa może być dodatkiem do dżemu z jabłek. Dzięki temu, że smak tego niepozornego owocu jest tak intensywny na szczęście nie trzeba tego dużo dodawać;)
Pigwówka na razie dojrzewa J ale jak skosztujemy na pewno z wami się podzielę opinią.

4 komentarze:

  1. Jedna uwaga Aniu, owoc który widać w słojach zasypany cukrem to pigwowiec, nie pigwa. Owoce pigwy są duże i podobne do gruszki.Twarde, ale nie kwaśne.
    Pozdrawiam.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj M! Faktycznie owoc w słojach to drobne owoce z ozdobnego krzewu pigwowca, potocznie zwane pigwami. Jednak żeby zrobić galaretkę z przepisu p.Disslowej, owoce muszą być kwaśne bo wtedy zawierają substancje pozwalające stężeć. Tak jak kwaśne jabłka. Ale może następnym razem na bazarku zakupię pigwę dla oceny ;)Pozdrawiam i dziękuję za komentarz!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama pani Disslowa wszakże pisze: "obrać pigwę z łupin". Przy pigwowcu jest to praktycznie niemożliwe. Robert

    OdpowiedzUsuń
  4. :D Ach ta Disslowa! No przecież już napisałam, że przerobiłam na galaretkę owoce pigwowca w ogródka obok ;) Szkoda tylko, że w tym roku nie było czasu i tak był robiła galaretkę z nie-pigwy :) A pigwówka z pigwowca jest super!

    OdpowiedzUsuń